Niewidzialni koledzy

Co najmniej dwa razy w miesiącu widzę panią F. w szpitalu, w którym trenuję. Wysoki, z oliwkową skórą, piegami i krótkimi kręconymi włosami, chodzi z idealną postawą w nieskazitelnych tenisówkach. Ma około 20 lat i ma umiarkowaną uporczywą astmę. Jej dwoje dzieci, które od czasu do czasu odwiedzają ją w pracy po szkole, mają astmę i egzemę. Urodzona i wychowana we wschodnim Baltimore, pani F. nosi kolczyki Ravens na temat przedprodukcji w piątki i gardzi brakiem fioletu w mojej szafie. Reszta jej historii medycznej jest mi nieznana, ponieważ pani F. nie jest moją pacjentką. Nigdy nie widziałem jej karty medycznej. Raczej dzielimy miejsce pracy: ona jako dozorca, a ja rezydent. Ostatni raz widziałem ją kątem oka podczas omawiania sprawy na oddziale intensywnej opieki medycznej, kiedy ona zabierała ze sobą pościel do iz pralni.
Spotkaliśmy się podczas mojego roku szkolnego, kiedy zagubiłem się w jelitach szpitala ze starszym pacjentem, szukając zestawu MRI. Kiedy jednocześnie kierowałem wózkiem pacjenta i dzwoniłem do starszego rezydenta, prawie omijałem panią F. Uciekała, uśmiechnęła się świadomie na mój ból i zaprowadziła nas do skanera. Pamięta to wydarzenie, a jej zębaty uśmiech rozjaśnił każdą interakcję od tego czasu.
Pani F. ma jeszcze kilka lat doświadczenia w szpitalu niż ja, a jej wiedza obejmuje luki, które nie zostały uwzględnione w moim szkoleniu medycznym. Jej opowieści dodają perspektywę do tych, o których mówią te złocone korytarze z portretami laureatów Nagrody Nobla i polityków. Od niej słyszę o sąsiadach wypieranych przez komercyjną ekspansję w East Baltimore lub ewolucję rozmów płacowych między jej związkiem a administracją szpitala.
Krótko po tym, jak poznałem panią F., spędziła 2 miesiące w pobliskim schronisku dla bezdomnych z powodu finansowej niepewności spowodowanej śmiercią jej ojca. W tym czasie kontynuowała pracę, zarabiając około 12 USD za godzinę, podobną do dochodów wielu stróżów w szpitalach Maryland. Dzisiaj ona i jej rodzina mają swoje własne miejsce, a ona łączy punkty pomiędzy programami pomocy publicznej, aby zaspokoić swoje potrzeby. podstawowe potrzeby. Programy pomocy żywnościowej pomagają zaspokoić pragnienie swojego syna w zakresie zielonych winogron. A Medicaid płaci za swoje leki rozszerzające oskrzela – plan zdrowotny szpitala jest nieosiągalny dla jej zarobków.
Historia pani F. jest sprzeczna z rzekomą misją mojego akademickiego ośrodka medycznego – i prawdopodobnie większości innych. Reklamujemy się na banerach, stronach internetowych i ulotkach, które oprócz dążenia do doskonałości w badaniach i edukacji medycznej, staramy się poprawić zdrowie naszych społeczności. Ale rzadko, wydaje mi się, są zdefiniowane te wspólnoty – lub konsultowane. Ludzie, którzy żyją w pobliżu i pracują w tych instytucjach, wydają się nie mieć miejsca w tych misjach: nie są świętowani jako nasi koledzy, ani nie mogą sobie pozwolić na bycie naszymi pacjentami.
Podczas ostatniej zmiany w naszym oddziale ratunkowym przypomniało mi się, jak pani F. cierpi z powodu tego wykluczenia. Jej syn miał trudności z oddychaniem po wyczerpaniu leków na astmę. Kiedy wszedłem do pokoju, pani F. siedziała ze swoim sapiącym synem na kolanach, podczas gdy otrzymywał on swoją trzecią terapię za pomocą nebulizatora. Stuknęła w jego studnię z albuterolem paznokciami pomalowanymi na fioletowo, by nie stracić ostatnich kropel leków – tak jakby te krople mogły odróżnić dyspozycję od domu i usposobienie do szpitala dziecięcego.
Uśmiechnęła się, kiedy zobaczyła mnie i poprosiła o aktualizację tego, co robi jej syn
[hasła pokrewne: szwajcarski system opieki zdrowotnej, jąkanie kloniczne, kardiolog garwolin ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: jąkanie kloniczne kardiolog garwolin szwajcarski system opieki zdrowotnej