Intensywność bólu przewlekłego – nieprawidłowa miara

Ból powoduje powszechne cierpienie, niepełnosprawność, przesiedlenia społeczne i wydatki. Niezależnie od tego, czy problem jest postrzegany z punktu widzenia moralnego, politycznego czy publicznego, ból, który można złagodzić, powinien zostać zniesiony. Jednak najbardziej skuteczne leki łagodzące ból – opioidy – są uwikłane w bagno obaw o uzależnienie. Osiągnięcie równowagi między korzyściami i potencjalnymi szkodami opioidów stało się sprawą o znaczeniu ogólnokrajowym. Niedawno Stany Zjednoczone ustanowiły krajowy plan przeciwdziałania bólowi, tak jak wcześniej zrobiły to Kanada, Australia, Portugalia i Malezja1. Ta Narodowa Strategia Bólu wyrosła z uznania przez Instytut Medycyny (obecnie Narodową Akademię Medyczną) olbrzymiego ciężar przewlekłego bólu w Stanach Zjednoczonych. Przez trzy dziesięciolecia istniała nadzieja, że bardziej liberalne stosowanie opioidów pomoże zmniejszyć liczbę Amerykanów z przewlekłym bólem przewlekłym. Zamiast tego wytworzyło to, co zostało nazwane epidemią nadużywania opiatów na receptę, przedawkowania i zgonów – i żadnej widocznej redukcji ciężaru przewlekłego bólu.2
Chociaż kryzys związany z bólem przewlekłym można częściowo przypisać starzeniu się populacji, poprawie przeżywalności po przebytych chorobach i traumie, zmianach w polityce dotyczącej niepełnosprawności i wielu czynnikach, takich jak otyłość, które przyczyniają się do chronicznego stanu zdrowia, sugestia, że chroniczny ból może i powinno zostać wyeliminowane przez opioidy, nie pomogło. Narodowa Strategia Bólu stwierdza, że obecna polityka refundacyjna, postawy i szkolenia dostawców oraz mity, nieporozumienia, stereotypy i piętno w systemie opieki zdrowotnej zaprzeczyły Amerykanom korzyści z opartych na dowodach multimodalnych podejść do radzenia sobie z przewlekłym bólem, na korzyść kosztowne interwencje, które nie przynoszą długoterminowych korzyści. Opioidy są tego przykładem: mają dobrą krótkoterminową skuteczność, ale niewiele jest dowodów na ich długoterminową korzyść. Narodowa Strategia Bólu podkreśla znaczenie samo-leczenia i interdyscyplinarnych terapii i uznaje, że sama terapia lekowa ma ograniczoną użyteczność, jeśli chodzi o radzenie sobie z przewlekłym bólem.
Pod koniec lat 80. i na początku lat 90. XX w. Argumentowano, głównie z powodów moralnych, że opioidy powinny być dostępne w leczeniu bólu przewlekłego, a lekarze byli przekonani, że uzależnienie od leczenia opioidami będzie rzadkie. Zarówno pomysł, że przewlekły ból można skutecznie i bezpiecznie opanować za pomocą opioidów, jak i zasady zarządzania bólem opioidowym, opierały się na skutecznym stosowaniu tych leków w leczeniu bólu ostrego i związanego z końcem życia. Sukces ten opierał się na zasadzie miareczkowania do skutku : właściwą dawką opioidu była dawka zapewniająca ulgę w bólu, mierzona skalą natężenia bólu. Rozpowszechnienie podejścia drabiny drabiny Światowej Organizacji Zdrowia w leczeniu bólu nowotworowego było początkiem powszechnego stosowania redukcji intensywności bólu jako celu leczenia uzależnień od narkotyków. Kiedy Wspólna Komisja ds. Akredytacji Organizacji Ochrony Zdrowia (obecnie Wspólna Komisja) wprowadziła mandat uznawania i leczenia bólu, jako główny miernik wybrano oceny numeryczne natężenia bólu. Promowanie bólu jako piątego znaku życiowego było odpowiedzią na ten mandat.
Ale czy zmniejszenie natężenia bólu jest właściwym celem leczenia bólu przewlekłego. Obserwowaliśmy, że opioidy są stosowane coraz częściej i w coraz większych dawkach, aby zmniejszyć wskaźniki bólu – cały czas zwiększają się dawki toksycznych leków, narażając zagrożone populacje na ryzyko i nieodparowując ciężaru przewlekłego bólu na poziom populacji
[przypisy: nefrolog, stomatolog Warszawa, dentysta bydgoszcz ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: dentysta bydgoszcz nefrolog stomatolog Warszawa